Menu

sobota, 30 stycznia 2016

Naleśniki z pianką

Naleśniki z ubitą pianą z białek to specjalność mojej Babci. Odkąd pamiętam te naleśniki zawsze były inne od tych wszystkich, które jadłam w moim życiu. Takie delikatne, miękkie. Mojej Babci i tak nigdy nie przebiję, ale z poniższego przepisu wychodzą bardzo podobne do tych babcinych.

Wykorzystałam do nich masło orzechowe domowej roboty, które robiłam całkiem niedawno. Doskonale pasują na późne, sobotnie śniadanie w zaciszu domowym:)  

Zazwyczaj pierwszy naleśnik jest nieudany, ale spełnia on ważną funkcję zebrania zbędnego tłuszczu z patelni - nie trzeba dolewać oleju, patelnia jest dobrze natłuszczona po pierwszym smażeniu.

Czas przygotowania: 5 minut
Czas 'odczekania': 25 minut
Czas smażenia 1 naleśnika: ok.1 minuta

Poziom trudności: łatwe
Przydatne naczynia: mikser, dwie miski, patelnia, szpatułka, szklanka
Ilość porcji: 10 sztuk







Składniki:
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki wody gazowanej
- 3 jajka
- szczypta soli
- 1/2 łyżki masła klarowanego/oleju do smażenia

- ser mascarpone
- masło orzechowe
- czekolada
- cukier puder
- śmietanka 30%

1. Do miski wrzucamy żółtka, mąkę i mleko - miksujemy na małych obrotach. Dodajemy wodę i mieszamy szpatułką - odstawiamy na 25 minut.

2. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy do ciasta (po 25 minutach!) i delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia się składników.

3. Smażymy na rozgrzanej patelni z dodatkiem masła klarowanego/oleju z dwóch stron.

4. Do środka każdego naleśnika wkładamy mascarpone i masło orzechowe, składamy w trójkąt, polewamy czekoladą, śmietanką i cukrem pudrem.

Smacznego:)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza