Menu

środa, 16 stycznia 2019

Ciasto na pizzę bez drożdży

Jestem zakochana w cieście na pizzę bez drożdży, które można kupić za grosze w Auchanie. Jest idealną opcją na tzw. czarną godzinę, ale też naprawdę dobrze smakuje  - o ile ktoś lubi cienkie ciasto. Coś podobnego można sobie zagnieść w domu z paru składników.

Czas przygotowania: 10 minut  
Poziom trudności: łatwe  
Przydatne naczynia: szklanka do odmierzania, łyżka i łyżeczka do odmierzania, miska lub robot kuchenny (w zależności czy zagniatamy ciasto ręcznie czy mechanicznie)




piątek, 4 stycznia 2019

Sol y Sombra - Warszawa // Recenzja

Sol y Sombra to tapas bar rodem z Hiszpanii, tyle, że w centrum Warszawy. Jest to najstarszy z istniejących tapas barów w stolicy. 

Nazwa "Sol y Sombra" w dosłownym tłumaczeniu słownikowym to "Słońce i cień", ale jest to też nazwa dosyć popularnego drinka na bazie brandy i anyżówki. Podaje się go w kieliszku do koniaku na kostce lodu, a w momencie kiedy wlewa się anyżówkę - ścina się ona pod wpływem zimna i po dolaniu brandy tworzy się taki dwukolorowy drink obrazujący słońce i cień. Był on bardzo popularny w czasach, kiedy właściciel Grzegorz mieszkał w Hiszpanii.

Oprócz tego, miejsca na corridzie, które są oznaczone "Sol y Sombra" mają swoją wartość w zależności od tego czy są nasłonecznione czy zacienione. A do utworu "Sol y Sombra" można zatańczyć pasodoble.

W latach 90. Grzegorz mieszkał w Hiszpanii i definitywnie stwierdza, że Hiszpania zaraża swoją kulturą, jak i sposobem traktowania gastronomii. Jako, że tapas bary mieszczą się najczęściej na ulicach, osiedlach, 'za rogiem', właściciel skupia się tutaj głównie na smaku potraw i atmosferze.

Wnętrze lokalu również ma swój hiszpański urok. Na niektórych stołach jest piękna, ręcznie malowana ceramika, na ścianach zdjęcia sprezentowane przez jedną z Klientek (która również zakochana jest w Hiszpanii) oraz liczne puchary, które jak się później dowiaduję, są zdobyte przez  drużynę piłkarską  HCF która zakotwiczyła w Sol y Sombra i jest przez nią sponsorowana. W większości tworzą ją rodowici Hiszpanie właśnie, a grają m.in. w Lidze Fanów Legii .

Produkty w większości sprowadzane są z Hiszpanii - bo gdzie dostaniemy lepsze chorizo!

Już od wejścia czuje się taką hiszpańską, rodzinną atmosferę - tak jakby się znało tych wszystkich ludzi, którzy są w środku. Obłożenie jest ogromne, pustego stolika nie zauważyłyśmy (chyba, że z napisem "rezerwacja"). Goście, którzy przychodzą do tego lokalu raczej nie są z przypadku, a z polecenia - trudno jest trafić do Sol y Sombra tak z ulicy (mimo, że mieści się przy ul.Grzybowskiej).

Zamysł jest tu taki, żeby jeść z jednego wspólnego talerza lub dzielić się tapasami. Bardzo lubię tę ideę i praktykuję ją od lat - zawsze lepiej zjeść więcej, niż mniej! Dlatego decydujemy się z Ulą na różne tapasy do podziału:)