Menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 października 2019

AleGloria - Warszawa // Recenzja jesienna

O restauracji AleGloria pisałam już w sierpniu zeszłego roku (recenzja AleGloria), ale tegoroczna wkładka jesienna zaintrygowała mnie do odwiedzenia tego miejsca ponownie. 

"Dziczyzna zajmuje w polskiej kuchni szczególne miejsce. Przed wiekami powszechna, dziś coraz rzadziej spotykana. Pełen aromatu comber z jelenia z pieprznym ravioli czy delikatny comber z sarny zajmują ważne miejsca w palecie smaków mięs pochodzących z polskiej puszczy. Marzymy o nich przez cały rok, ale najlepiej smakują właśnie teraz, jesienią, gdy sroga zima za pasem." -  zachęca nas (w karcie) Pani Magda Gessler i rzeczywiście coś w tym jest. 




poniedziałek, 2 września 2019

Secado - Warszawa // Recenzja

Restauracja Secado to według mnie jedna z lepiej zlokalizowanych restauracji w Warszawie. Ścisłe centrum, ulica Marszałkowska (róg ul.Wilczej) - nie sposób przejść koło tego miejsca obojętnie. Nazwa restauracji pochodzi z języka hiszpańskiego i odnosi się do produktów suszonych, których w Secado nie brakuje (zarówno w ofercie koktajlowo-barowej, jak i gastronomicznej). 

Szef Kuchni, Pan Radosław Kaptur, serwuje dania inspirowane różnymi regionami świata - m.in.: Tajlandią, Meksykiem, Francją, Ameryką i Włochami. 

Codziennie są promocje na różne dania oraz koktajle, co warto wykorzystać podczas wizyty ;)

poniedziałek, 29 lipca 2019

Borpince - Warszawa // Recenzja

Spacerując ul.Chmielną w stronę Nowego Światu, skręcając w połowie drogi w lewo można natknąć się na niepozornie z zewnątrz wyglądającą, rodzinną restaurację, która skrywa w środku niemalże 270 klimatycznych m2, pyszne węgierskie jedzenie oraz pasujące do potraw wyśmienite wina - to właśnie BORPINCE [czytaj tak jak się pisze].  

'Borpince' oznacza właśnie 'piwnicę na wino' i choć na Węgrzech zapewne ta nazwa zginęłaby jako jedna z wielu, tak w samym centrum Warszawy już od 2005 r. bacznie stoi i karmi klientów naprawdę hojnie. Wyjść stąd głodnym się nie da - nawet w przypadku menu degustacyjnego!

W restauracji są dwa poziomy. My schodzimy na dół, dowiadując się przy okazji, że ten przepiękny i klimatyczny poziom był na początku piwnicami lokatorskimi częściowo zasypanymi węglem. Po pewnym czasie piwnice były wykopywane i adaptowane do byłego "Krokiecika" (w latach 80' było to jedno z bardziej charakterystycznych punktów gastronomicznych w stolicy) jako przestrzenie magazynowe. Z czasem narodził się pomysł, że tych magazynów jest już tak dużo, że może warto zrobić z nich salę restauracyjną. Cały ten proces trwał ok.15 lat, aż w końcu polsko-węgierskie małżeństwo doczekało się otwarcia swojego wymarzonego 'Borpince'.



środa, 17 kwietnia 2019

Restaurant Week - Wino & Friends // Warszawa

Restaurant Week to idealna opcja, żeby za stosunkowo niewielkie pieniądze spróbować nowych smaków w interesujących miejscach. W tej edycji wybrałam się niestety tylko na jedną kolację, ale jakże trafną! O restauracji Wino&Friends nigdy wcześniej nie słyszałam. Lokal mieści się blisko stacji metra Dworzec Gdański (koło Arkadii), więc będę miała nową bazę wypadową niedaleko domu.

Mam teraz taki challenge, że chwilowo nie jem mięsa, nie piję kawy ani alkoholu. To już 10-ty dzień! Dziwnie było zamawiać menu wegetariańskie, oddać festiwalego drinka z martini mojej osobie towarzyszącej i odmówić zaproponowanego przez Panią Kelnerkę primitivo.



środa, 27 marca 2019

Ciao Napoli - Warszawa // Recenzja

Kocham Włochy. Włoska kuchnia jest doskonała. Za każdym razem kiedy lecę do Rzymu, Florencji lub Bolonii jest perfekcyjnie pod każdym względem - ludzie, nastawienie, jedzenie, pogoda, atmosfera, wino - no wszystko perfekcyjne. Żałuję, że nie mogę latać tam co weekend, dlatego też tak bardzo się cieszę, kiedy poznaję miejsce w Warszawie, gdzie można poczuć się jak w prawdziwej włoskiej trattorii. 

O Ciao Napoli słyszałam pogłoski, że ich pizza jest tak podobna do tej, która wychodzi z 'włoskiego pieca', że rodowici Włosi ponoć prosto z Okęcia jadą tu, żeby ją zjeść. Opinia ta zdecydowanie przekonała mnie do tego, żeby się tam wybrać.

Od wejścia człowiek czuje się jak we Włoszech. Knajpa jest pełna gości, obsługa życzliwa i uśmiechnięta, wszechobecny gwar, śmiech, zapach dobrego jedzenia, dźwięk wlewanego do kieliszków wina. Właśnie, wina! Karafkę białego domowego wina zamawiamy bez zastanowienia - to jest zawsze pewniaczek, który się sprawdza! 



wtorek, 19 marca 2019

Prime Cut - Warszawa // Recenzja

Jeśli chcesz na chwilę przenieść się klimatem na nowojorski Manhattan, ale nie za bardzo dysponujesz czasem lub funduszem - nic prostszego - Prime Cut przy ul.Twardej w Warszawie sprawi, że poczujesz się prawie jakbyś tam był! 

Prime Cut to połączenie nowojorskiej klasyki z elementami kuchni europejskiej. Wystrój wzorowany jest tu na lokalach rodem z New York City, dzięki czemu przenosimy się na chwilę na Manhattan, będąc jednak wciąż w stolicy naszego kraju. To steak house otworzony w maju 2018 r., gdzie serwowane są tu również ryby i owoce morza. Szef kuchni Piotr Zabielski dba o to, żeby każdy Gość wyszedł zadowolony.

Restauracja jest naprawdę ogromna, bardzo elegancka, z klasą. Z głośników wybrzmiewa spokojna muzyka, która idealnie wpasowuje się w piątkowy wieczór po całym tygodniu pracy. Na górze widać jak ambitni ludzie biegną na bieżni - bardzo się cieszę, że nie muszę teraz tak biec, tylko mogę spokojnie przestudiować menu - czyli to co lubię robić najbardziej:)



czwartek, 28 lutego 2019

Rico - Warszawa // Recenzja

RICO - w języku hiszpańskim oznacza bogato, obficie, smacznie, szczodrze. I tak dosłownie jest w restauracji Rico, specjalizującej się w kuchni tex-mex, otwartej ok.4 miesięcy temu w Warszawie. Porcje są tu naprawdę duże - nie byliśmy w stanie zjeść wszystkiego, dzięki czemu zyskaliśmy jeszcze kolację:)

Rico posiada dwa poziomy. Od razu można zauważyć, że jest tu bardzo kolorowo i przestronnie. Na każdym stole stoją kaktusy, a dodatkowy klimat robią murale na ścianie oraz dodatki w postaci czaszek i innych akcentów nawiązujących do klimatów kuchni tex-mex.  

Właścicielami Rico jest małżeństwo, które swoją przygodę z kuchnią tex-mex rozpoczęło od food trucka. Na ten moment mają ich trzy: El Cartel, Easy Rider i Philly Cheese Steak - które można spotkać pod warszawskimi biurowcami oraz podczas zlotów food truck'ów w całej Polsce. Szefem Kuchni oraz współwłaścicielem jest Krzysztof Lech - wcześniej znany m.in. jako Szef Kuchni restauracji NABO na Sadybie, która powstała w 2012 r. i po 3 miesiącach została knajpą roku. 

Rico to nie tylko kuchnia tex-mex, ale również smaki inspirowane kuchnią z różnych zakątków świata. Świeże i wysokiej jakości produkty są wyczuwalne w każdym kęsie :)



poniedziałek, 18 lutego 2019

Odkupienie Win - Warszawa // Recenzja

Jeśli chcesz spróbować naprawdę wyszukanych smaków potraw i połączyć je z dobrym winem - to właśnie tu.  Szef kuchni we współpracy z sommelierami (w myśl zasady wine pairing'u) szukają zaskakujących i dających satysfakcję połączeń. Odkupienie Win to niewielki lokal znajdujący się na osiedlu Żoliborz Artystyczny, przy Placu Czesława Niemena 1 w Warszawie. Miejsce jest bardzo klimatyczne, a wszechobecność dużej liczby butelek win sprawia, że czujemy się tam naprawdę bezpiecznie:) 




poniedziałek, 4 lutego 2019

Fork Restaurant - Warszawa // Recenzja

Fork Restaurant to druga, autorska restauracja mistrza kulinarnego Pana Roberta Sowy. Pierwsza to restauracja N31 nad którą zachwycam się od sierpnia zeszłego roku, kiedy to miałam przyjemność wybrać się tam po raz pierwszy (i nie ostatni oczywiście). 

Po tak wielkim sukcesie Pana Roberta (w końcu N31 znajduje się w pierwszej trójce według serwisu Tripadvisor i jest Najlepszą Restauracją w Polsce 2017 roku według Poland 100 Best Restaurants) spodziewałam się, że druga restauracja będzie na wysokim poziomie, ale żeby aż tak się zaskoczyć... 



wtorek, 29 stycznia 2019

Aurelio - Restauracja, Sztuka, Emocje - Warszawa // Recenzja

Do Aurelio - Restauracja, Sztuka, Emocje wybrałam się w piątkowy wieczór z Ulą. Czerwonym dywanem przeniosłyśmy się do sali głównej trzypoziomowej restauracji, która od progu już zachwyca swoim designem art déco. Widać, że wnętrza są skrupulatnie zaprojektowane i każdy szczegół jest wręcz doszlifowany. Kilka rzeczy w restauracji ma nawiązywać do nowego życia m.in. wiszące kręgi, flamingi czy plastry miodu na barierkach.

piątek, 4 stycznia 2019

Sol y Sombra - Warszawa // Recenzja

Sol y Sombra to tapas bar rodem z Hiszpanii, tyle, że w centrum Warszawy. Jest to najstarszy z istniejących tapas barów w stolicy. 

Nazwa "Sol y Sombra" w dosłownym tłumaczeniu słownikowym to "Słońce i cień", ale jest to też nazwa dosyć popularnego drinka na bazie brandy i anyżówki. Podaje się go w kieliszku do koniaku na kostce lodu, a w momencie kiedy wlewa się anyżówkę - ścina się ona pod wpływem zimna i po dolaniu brandy tworzy się taki dwukolorowy drink obrazujący słońce i cień. Był on bardzo popularny w czasach, kiedy właściciel Grzegorz mieszkał w Hiszpanii.

Oprócz tego, miejsca na corridzie, które są oznaczone "Sol y Sombra" mają swoją wartość w zależności od tego czy są nasłonecznione czy zacienione. A do utworu "Sol y Sombra" można zatańczyć pasodoble.

W latach 90. Grzegorz mieszkał w Hiszpanii i definitywnie stwierdza, że Hiszpania zaraża swoją kulturą, jak i sposobem traktowania gastronomii. Jako, że tapas bary mieszczą się najczęściej na ulicach, osiedlach, 'za rogiem', właściciel skupia się tutaj głównie na smaku potraw i atmosferze.

Wnętrze lokalu również ma swój hiszpański urok. Na niektórych stołach jest piękna, ręcznie malowana ceramika, na ścianach zdjęcia sprezentowane przez jedną z Klientek (która również zakochana jest w Hiszpanii) oraz liczne puchary, które jak się później dowiaduję, są zdobyte przez  drużynę piłkarską  HCF która zakotwiczyła w Sol y Sombra i jest przez nią sponsorowana. W większości tworzą ją rodowici Hiszpanie właśnie, a grają m.in. w Lidze Fanów Legii .

Produkty w większości sprowadzane są z Hiszpanii - bo gdzie dostaniemy lepsze chorizo!

Już od wejścia czuje się taką hiszpańską, rodzinną atmosferę - tak jakby się znało tych wszystkich ludzi, którzy są w środku. Obłożenie jest ogromne, pustego stolika nie zauważyłyśmy (chyba, że z napisem "rezerwacja"). Goście, którzy przychodzą do tego lokalu raczej nie są z przypadku, a z polecenia - trudno jest trafić do Sol y Sombra tak z ulicy (mimo, że mieści się przy ul.Grzybowskiej).

Zamysł jest tu taki, żeby jeść z jednego wspólnego talerza lub dzielić się tapasami. Bardzo lubię tę ideę i praktykuję ją od lat - zawsze lepiej zjeść więcej, niż mniej! Dlatego decydujemy się z Ulą na różne tapasy do podziału:)



sobota, 24 listopada 2018

Le Cedre Lounge - Warszawa // Recenzja

Kiedy weszłam do restauracji Le Cedre Lounge, w sekundę poczułam się jak w Baśniach z 1001 nocy i byłam ciekawa, czy zaraz zza winkla nie wyskoczy Alladyn ze swoją magiczną lampą. Wystrój tego miejsca jest dosłownie bajkowy. Z głośników dobiega orientalna, śródziemnomorska muzyka, stoły są bardzo różnorodne i wszędzie leżą miękkie poduszki. Od razu zauroczył mnie 'zakątek' z baldachimem (w pierwszej chwili myślałam, że to jakaś 'loża VIP') - przyznam, że wystrój tutaj naprawdę robi wrażenie.


niedziela, 18 listopada 2018

Croccante - Warszawa // Recenzja

Lokal Croccante zlokalizowany przy ul.Żurawiej 1, przy samym Pl.Trzech Krzyży, to nowy, słodki punkt na kulinarnej mapie Warszawy. Został otwarty 5 listopada br., a już jest pełen po brzegi. Nie ma się co dziwić - wychodząc stamtąd zastanawiałam się kiedy pojawię się tam ponownie. A to duży plus! Zazwyczaj wychodząc z cukierni/kawiarni twierdzę, że już nigdy w życiu nie zjem ciasta i to nie dlatego, że zazwyczaj jem średnie w smaku, a dlatego, że bardzo często te ciasta są zbyt słodkie. Mimo, że na początku nie sprawia to żadnego problemu, to później człowiekowi jest zwyczajnie niedobrze.

Po wizycie w Croccante było mi bardzo dobrze! Aż za dobrze:)



poniedziałek, 3 września 2018

Fine dining week - recenzja /Venti-tre, Warszawa

Venti-tre to małe Włochy w stolicy Polski. Dosłownie. Nie tylko za sprawą włoskiej kuchni, ale dzięki wszechobecnemu klimatowi jaki tam panuje. Restauracja mieści się przy ul.Belwederskiej 23 (23 po włosku to właśnie "Venti-tre").

Siedząc w ogródku restauracji zapominamy na chwilę, że jesteśmy w Warszawie. Aranżacja przenosi nas klimatem we włoskie rejony. Ogródek jest odgrodzony od głównej ulicy bujną zielenią, z głośników rozbrzmiewają włoskie rytmy, jest wciąż ciepło - wszystko to czego człowiek potrzebuje, żeby na chwilę zapomnieć o prozie życia codziennego, a nie ma akurat czasu albo/i pieniędzy na szybki lot na Sycylię.



czwartek, 30 sierpnia 2018

AleGloria - Warszawa // Recenzja

Restauracja AleGloria zlokalizowana jest przy dość prestiżowym Placu Trzech Krzyży, w pobliżu butików Burberry i Ralpha Laurena. Lokal mieści się w XVIII-wiecznych podziemiach odrestaurowanej, zabytkowej kamienicy zwanej Domem Dochodowym o Trzech Frontach. Dopiero schodząc na poziom -1, zdajemy sobie sprawę jak ogromna jest przestrzeń, o której nawet nie mieliśmy pojęcia będąc na powierzchni ziemi. Co bardzo ciekawe, w czasach II wojny światowej mieścił się tam schron! 


piątek, 3 sierpnia 2018

N31 Restaurant&Bar by Robert Sowa - Warszawa // Recenzja

Koło N31 dosyć często przechodziłam, jak i widywałam w propozycjach restauracji biorących udział w Fine Dining Week (za którym przepadam i polecam przeogromnie), ale nigdy tam finalnie nie zajrzałam. I to trochę tak jak z festiwalami muzycznymi, na które zaczęłam chadzać dopiero (!) 3 lata temu i pluję sobie w brodę, że zmarnowałam tyle czasu żyjąc w takiej niewiedzy! 



N31 restaurant&bar to autorska restauracja mistrza kulinarnego Roberta Sowy. Podstawą są potrawy kuchni polskiej z międzynarodowymi akcentami, podane w oryginalny sposób.

niedziela, 11 lutego 2018

Fine dining week - recenzja / Genesis, Warszawa

Już po raz drugi wybrałam się na Fine Dining Week w Warszawie. Dwa lata temu, podczas premiery tego festiwalu miałam przyjemność odwiedzić niezwykłą restaurację Merliniego 5, skąd wyszłam całkowicie zachwycona. Tym razem z Mateuszem wybraliśmy się do Genesis.

Co to jest Fine Dining Week? 


To bardziej luksusowa wersja Restaurant Week. Do tej pory z Fine Dining Week można było skorzystać tylko w Warszawie i w Krakowie, natomiast od tego roku również w Poznaniu i Wrocławiu. Jest to festiwal sztuki restauracyjnej, w której biorą udział restauracje wyższej klasy. W cenie 119 zł/os. można spróbować 5 dań degustacyjnych za które normalnie zapłacilibyśmy dużo więcej. Festiwal trwa przez 10 dni (od 7 do 17 lutego). 

Jak można wziąć udział w festiwalu?


Na stronie głównej www.finediningweek.pl wybieramy sobie restaurację, która nas interesuje. Następnie wybieramy liczbę gości, datę, godzinę i jedno z dwóch menu (A lub B, z czego najczęściej jedno z nich jest wegetariańskie). Płacimy kwotę 119 zł za osobę i idziemy w wyznaczonym dniu przeżyć fuzję smaków:)


środa, 16 sierpnia 2017

Blue Cactus - Warszawa //recenzja

Kuchnia Tex-Mex - wiecie co to znaczy? To kuchnia, która łączy etniczny Meksyk z amerykańskim Teksasem. A dowiedziałam się tego podczas pobytu w Restauracji Blue Cactus, którą odwiedziliśmy w poniedziałkowe, słoneczne popołudnie.

Blue Cactus mieści się przy ul.Zajączkowskiej 11, na warszawskim Mokotowie. Jest to ogromny (ponad 300m2) budynek, którego nie sposób nie zauważyć.

Już od wejścia widać, że kolorów tu nie brakuje! Wybieramy stolik na ogródku.



I na początek coś, z czym nie spotkałam się jeszcze w polskich restauracjach (w amerykańskich jest to na porządku dziennym)...

czwartek, 13 października 2016

The Alchemist Gastropub - Warszawa //recenzja

Dawno miałam się tam wybrać i sprawdzić o co chodzi w tej ścianie, z której leją się procenty. W końcu udało mi się dotrzeć w niedzielne, deszczowe (niestety) popołudnie.

Już sama lokalizacja mi się spodobała: tył Teatru Narodowego, naprzeciwko restauracja znanego Michel Moran (muszę tam zajść!), piękny Plac Piłsudskiego w pobliżu. Idąc w kierunku Alchemist'a minęłam trzech znanych aktorów - to był dobry znak:)

Menu The Alchemist Gastropub'u jest inspirowane głównie daniami z londyńskich i nowojorskich lokali tego typu. Wybór dań jest bardzo zróżnicowany i ciekawy, nie mogłam przez to zdecydować się na jedną, konkretną potrawę - chciałam więcej, ale chyba nie dałabym rady tego zmieścić:)



środa, 14 września 2016

Fine dining week - recenzja /Merliniego 5, Warszawa

Pod koniec sierpnia byłam na premierowym festiwalu sztuki restauracyjnej pod nazwą Fine Dining Week w Warszawie.

O co chodziło?

W cenie 119 zł można było spróbować 5 dań degustacyjnych, serwowanych w wybranej przez siebie restauracji (która brała udział w festiwalu). Dostępnych było łącznie prawie 40 restauracji z Warszawy i Krakowa (tych z wyższej półki), wyróżnionych przez przewodnik Michelin i Gault Millau.

Zastanawiając się nad wyborem odpowiedniej dla siebie restauracji, możemy podejrzeć co będzie serwowane podczas kolacji. Na ogół w menu były wypisane pełne dania lub składniki z których danie będzie wykonane. Na tym etapie możemy wybrać, którymi restauracjami jesteśmy zainteresowani, a które zupełnie nie przypadły nam do gustu.

My decydowaliśmy ostatecznie pomiędzy czterema restauracjami, których menu najbardziej nas zainspirowało (chociaż nie powiem, nie było to łatwe). Celowaliśmy głównie w takie pozycje, których nigdy nie mieliśmy okazji spróbować.

Po długich rozmowach wybraliśmy ostatecznie restaurację Merliniego 5 i jak się okazało po kolacji - był to bardzo trafny wybór!

Merliniego 5 - wnętrze