Menu

poniedziałek, 21 października 2019

AleGloria - Warszawa // Recenzja jesienna

O restauracji AleGloria pisałam już w sierpniu zeszłego roku (recenzja AleGloria), ale tegoroczna wkładka jesienna zaintrygowała mnie do odwiedzenia tego miejsca ponownie. 

"Dziczyzna zajmuje w polskiej kuchni szczególne miejsce. Przed wiekami powszechna, dziś coraz rzadziej spotykana. Pełen aromatu comber z jelenia z pieprznym ravioli czy delikatny comber z sarny zajmują ważne miejsca w palecie smaków mięs pochodzących z polskiej puszczy. Marzymy o nich przez cały rok, ale najlepiej smakują właśnie teraz, jesienią, gdy sroga zima za pasem." -  zachęca nas (w karcie) Pani Magda Gessler i rzeczywiście coś w tym jest. 






1. Carpaccio z sarny na kisielu żurawinowym z kapeluszami prawdziwków [59 zł] - jak zwykle w AleGlorii piękna kompozycja ze świeżymi bratkami jadalnymi. Mięso bardzo delikatne (sarnina zazwyczaj jest trudna do zrobienia), do tego cieniutkie plastry buraka i kapary. 



W AleGlorii jest taki nieszablonowy zwyczaj, że Kelner ubija masło przy gościach. Takie małe, kulinarne show:) Masło podawane jest wraz z 'czekadełkiem', którym tym razem był łosoś wędzony.



2. Krem z dyni ze smażonymi borowikami [26 zł] - Słowem wstępu - było to dla mnie niepowszednie, a jakże udane spotkanie grzyba z dynią! Borowiki wyczuwalnie podsmażone na maśle, bardzo aromatyczne. Zupa kremowa z idealną konsystencją, do tego świeżo mielony pieprz podany przez Kelnera. Bardzo mój smak! Totalna jesień w podniebieniu!



3. Borowiki z liściem laurowym, kwaśną śmietaną i pieprzem [42 zł] - to danie pachniało niebiańsko! Delikatne, ale aromatyczne. Smaki przechodziły się nawzajem - wyczuwalny czosnek i cebula w śmietanie. Dla fanów grzybów idealne!



4. Rydze w winno-maślanym sosie oprószone pietruszką [42 zł] - mówi się, że 'lepszy rydz niż nic' - porzekadło zna prawie każdy, ale nie każdy wie, że nie jest tu mowa o grzybie, tylko o lniance siewnej. 

Na pierwszy rzut oka myślałam, że to krewetki w moim ulubionym, winno-maślanym sosie. Rydze chrupiące, lekko czosnkowe, sos wyśmienity do zjedzenia z pieczywem. 



5. Comber z jelenia z pieprznym ravioli i burakami w balsamico [98 zł] - Comber podany jest na ogromnej, ciężkiej, drewnianej desce. Mięso jest delikatne, stopień wysmażenia medium rare. Pierwszy raz w życiu jadłam tak pyszne i wyjątkowe ravioli, z których wylewa się ciepłe, czosnkowo-pieprzne masełko. Sztos! Buraki chrupiące, lekko słodkawe.




6. Filet Mignon z borowikami i truflą w towarzystwie puree kalafiorowego [106 zł] - wśród wszystkich dzisiejszych mięs to mój faworyt. Jędrny, przepięknie pachnący filet, do tego trufle, które uwielbiam. Filet przeszedł świeżym rozmarynem, kompozycja smaków jest świetnie dobrana - delikatne mięso, mocno aromatyczne grzyby i równie aromatyczne puree z kalafiora.



7. Comber z sarny zroszony kwaśną śmietaną z kopytkami koperkowymi i duszonymi borowikami [104 zł]  - delikatna słodycz mięsa, koperkowe kopytka w połączeniu z sosem i duszonymi borowikami - genialne! 



8. Beza z kremem espresso z Jack Daniel's i bananami [34 zł] - doskonały deser na zakończenie tego przemiłego wieczoru. Do tego jeszcze dostałyśmy do spróbowania nalewki: wiśniową, pigwową i śliwkową. 



Podczas kolacji czułyśmy się zaopiekowane, tym razem przez Kelnera Marcina, który dbał o to, żeby niczego nam nie zabrakło. AleGlorię jak zawsze polecam, szczególnie teraz, póki jesienne pozycje są jeszcze grane:)

Restauracja AleGloria
Plac Trzech Krzyży 3
00-535 Warszawa  
www.alegloria.pl

                                                   

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza