Menu

czwartek, 24 sierpnia 2017

Spaghetti bolognese

Moje pierwsze w życiu spaghetti bolognese (które jadłam) nie posiadało sosu. Był to sam makaron spaghetti z wody... 


Dlaczego??? 

Ja prawie nic nie jadłam jak byłam mała, a jak już trzeba było to najlepiej takie "niezabrudzone" żadnym dodatkiem - no takie 'brudne' dania były dla mnie wręcz niejadalne:) Tak więc będąc pierwszy raz w restauracji Pizzy Hut (nie pamiętam ile miałam lat, ale tak ok.4-5) 'zamówiłam' sobie bolognese bez sosu. Pamiętam do tej pory, że sam kucharz we własnej osobie podszedł do naszego stolika i spytał czy coś z sosem jest nie halo, że wolimy jeść suchy makaron...

W razie czego już jem normalnie, a bolognese w całej okazałości gości na mym stole bardzo często.
Ostatnio zorientowałam się właśnie, że na blogu nigdy nie wstawiłam tego przepisu i nie mam pojęcia jak to się stało!

Zatem bardzo proszę, oto mój sposób na spaghetti bolognese:) 

Czas przygotowania: 10 minut  
Czas smażenia: 12 minut   

Poziom trudności: łatwe
Przydatne naczynia: patelnia lub garnek, deska do krojenia, nóż, garnek do ugotowania makaronu, szpatułka



Składniki:
- 500 g mięsa mielonego (np.wołowina)
- 1 cebula biała
- 2 ząbki czosnki
- 500 ml pasaty pomidorowej
- sól, pieprz, chilli, oregano, bazylia, sos sojowy
- makaron spaghetti (ugotowany al dente)
- parmezan lub ser żółty
- olej

1. Na patelni rozgrzać olej i podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę. 

2. Dodać posiekany drobno czosnek i mięso mielone - całość doprawić solą, pieprzem, chilli i ziołami - co jakiś czas mieszać i smażyć na średnim ogniu.

3. Gdy mięso będzie już podsmażone dodajemy pasatę pomidorową (tutaj w przypadku małej patelni możemy całość przerzucić do większego garnka). Przyprawiamy do smaku, mieszamy całość i podsmażamy na większym ogniu, żeby część wody odparowało.

4. Pod koniec doprawić jeszcze sosem sojowym.

Podawać ze świeżo ugotowanym makaronem. Można posypać całość parmezanem lub startym serem żółtym - obie wersje się sprawdzają:)

Smacznego:)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza