Menu

środa, 15 sierpnia 2018

Nalewka wiśniowa

Przygotowując tę nalewkę myślałam sobie, że będzie po prostu dobra. Po spróbowaniu jej oniemiałam tak, że szybko pobiegłam po kolejne 3 kg wiśni, żeby zrobić jej jeszcze więcej... Jest przepyszna! Jest tak dobra, że aż szkoda jej pić, ale i tak częstuję ją każdego kogo napotkam i z dumą obserwuję te miny uznania po wypiciu pierwszego szota!

Drylownica nie jest tu potrzebna. Tzn. jak ktoś ma to super - ja jeździłam po całej Warszawie i niestety nie udało mi się kupić (ponoć to przez te upały i przez to, że tyle owoców tego lata). Na szczęście świetnym substytutem drylownicy jest zwykła słomka do napojów.

Czas przygotowania: do 60 minut  
Czas oczekiwania: min.miesiąc (chociaż po tygodniu ma już super smak, to polecam zrobić więcej i jedną butelkę wypić na bieżąco, a drugą schować w ciemne miejsce i poczekać na zimę!)   
Poziom trudności: łatwe  
Przydatne naczynia: duży słoik, drylownica do wiśni lub słomka, łyżka 



Składniki:
-1,5 kg wiśni
- 0,5 kg cukru
- 0,5l spirytusu 95%

1. Wiśnie umyć i wydrylować. Korzystając ze słomki polecam ubrać rękawiczki i zabezpieczyć ubranie oraz stół. Trzymając wiśnię przekłuwamy ją słomką, pestkę wrzucamy do miski, a wydrylowaną wiśnię do słoika.

2. Wydrylowane wiśnie zasypujemy cukrem, zakręcamy i mocno wstrząsamy tak, aby każda wiśnia była otoczona cukrem.Odstawiamy słoik i co jakiś czas wstrząsamy.

3. Po 24h do słoika dolewamy spirytusu, zamykamy słoik ponownie i odstawiamy na 2 dni. Po tym czasie odlewamy nalewkę do butelki, a pozostałe wiśnie zalewamy wódką lub spirytusem (będzie można je później wykorzystać np.do ciasta).

Wiśniówka im dłużej stoi, tym jest lepsza. Jednakże marne szanse, że wytrzyma długo:)

Zdrówko!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza